Wchodzicie na targ. Robiąc zakupy i przechodząc od stanowiska do stanowiska rozglądacie się i szukacie warzyw, owoców. I kiedy stajecie w kolejce za pewną kobietą słyszycie jak mówi do sprzedawcy-poproszę kilogram najlepszych ziemniaków. Ale muszą być naprawdę najdorodniejsze, bo to dla mojego syna Jezusa.

Maryja jest Matką Jezusa. To Ona nosiła go pod sercem, wychowywała, troszczyła się. To Ona drżała ze strachu kiedy działo się coś złego. Czasem tak sobie myślę, że zdarzają się sytuacje, kiedy dziękujemy czyimś rodzicom za wychowanie ich dzieci. Czy to w szkole, czy przy innych okazjach. Dochodzimy do momentów, kiedy sami tym rodzicom dziękujemy za to kim jesteśmy, i że w ogóle jesteśmy. Myślę, że dobrze jest też dziękować Maryi za Jej Syna Jezusa.

O sytuacji z targu, o której wspomniałam na początku rozmawiałam kiedyś z przyjaciółką. Nie, żeby któraś z nas była jej świadkiem ? Ale myślę, że Maryja całe życie starała się dać swojemu boskiemu synowi wszystko co najlepsze. Na tyle na ile mogła. I oczywiście była Matką Syna Bożego. Można by pomyśleć, że co Ona mogła mu dać, skoro wszystko tak naprawdę należało do Niego i Ojca. Jednak Jego Matka była z Nim tu na ziemi. I musiała zająć się na pewno tak ziemskimi sprawami jak robienie zakupów czy gotowanie obiadu.

Czy staraliście się kiedyś zatroszczyć o Jezusa? Myśleliście o tym jak On czuje się kiedy grzeszycie, wyrządzacie krzywdę sobie lub innym ludziom? Skoro Bóg powinien być dla nas na pierwszym miejscu, to co robimy, żeby faktycznie On czuł, że jest absolutnie kimś najważniejszym?

Maryja swoim życiem pokazała i nieustannie potwierdzała swój wybór. Zawsze wszystko co robiła, robiła dla Jezusa. Całe jej życie było dla Niego. My jesteśmy zaproszeni do tego, by dostrzegać Go w ludziach dookoła nas.

Skoro Ona nas do tego zaprasza, to co zrobiłeś dziś dla Jezusa?

-Agata

ZOBACZ INNE ROZWAŻANIA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *