Jakoś to przepękam.

Od kilku lat pierwsza sobota czerwca w moim kalendarzu zarezerwowana jest na „Lednicę”. Możliwość spędzenia całego dnia z przyjaciółmi to zawsze świetna opcja. Ogólna atmosfera, panująca na Polach, zawsze do mnie przemawiała: muzyka, tańce, zabawa – kto był ten rozumie. Jednak żadne z poprzednich spotkań nie odcisnęło na mnie takiego …